niedziela, 31 lipca 2022

RODEK TYGONIA RECITAL PRYWATNY - występ solowy- kameralny recital GITARA KLASYCZNA Oktavia Bujnowicz
i jej Trzy Gitary
CZWARTEK – SALON – PRACOWNIA-  TWÓRCOWNI FORMA T - kilkunastu słuchaczy wtłoczyło się miedzy sztalugi a stoły do rysowania w podziemiach/ przyziemiu filii Biblioteki Śląskiej na ulicy Ligonia. Spotkanie miało być „rodzinne- nieoficjalne”
Oktavia – przedstawiła nam kilka swoich ulubionych gitar, każda opatulona w pokrowcu/ pudle, Oktavia -Eteryczna Istota- opowiadała co zagra i dlaczego akurat na tej gitarze, opowieść o historii gitary  i to już było ciekawe,
a kiedy „trąciła struny” nasza pracownia zamieniła się w KRAINĘ NIE-TU, GDZIEŚ WYŻEJ…poszybowaliśmy- CHMURY WYSOKIE
mury biblioteczne tym razem wchłaniały dźwięki razem z nami
może uda się kontynuować takie co miesięczne
SPOTKANIA MUZYCZNE OCZYMA USZY I DUSZY – SŁOWO – DŹWIĘK – OBRAZ „ salon  Twórcowni

https://www.facebook.com/people/Oktavia-Bujnowicz/100009061325959/
Benjamin Britten (19131976) Nocturnal after John Dowland op. 70
Oktavia Bujnowicz (@oktavia_bujnowicz) • Instagram photos ...https://www.instagram.com ›
https://www.youtube.com/watch?v=G4F3s7t7E6I

Oktavia Bujnowicz. Musician. ▪︎classical guitarist ▪︎born in Poland ▪︎19 years old. youtu.be/eEvOSTu2eK4. Italy 's profile picture. Italy.
https://www.forum-gitarre.at/index.php/12-hauptkategorie/138-bujnowicz-curriculum-d

Gitara (wł. chitarra) – instrument muzyczny z grupy strunowych szarpanych z pudłem rezonansowym, gryfem i progami na podstrunnicy. Zazwyczaj ma 6 strun, lecz można spotkać również gitary z czterema, pięcioma, siedmioma, ośmioma, dziesięcioma lub dwunastoma strunami. Instrument ten odgrywa ważną rolę w muzyce bluesowej, country, flamenco, rockowej ...Instrument ten transponuje o oktawę w dół, tzn. wszystkie dźwięki zapisane w nutach brzmią na gitarze oktawę niżej niż wynikałoby to z zapisu nutowego (np. najniższa struna to E, a zapis nutowy jest wykonywany w kluczu wiolinowym jako e). Klucz wiolinowy z dopisaną małą ósemką pod spodem nazywa się kluczem gitarowym. Gitary są wykonywane i naprawiane przez lutników, najlepszej jakości instrumenty są nadal wykonywane ręcznie bądź z dużym udziałem człowieka. Na gitarze gra się palcami (opuszkami i paznokciami albo samymi opuszkami) lub kostką. Kostka jest przeznaczona głównie do gry akordami na gitarze z metalowymi strunami (akustycznej, elektrycznej). Istnieją również tzw. „pazurki” zrobione z metalu lub tworzywa sztucznego, które nakłada się na palce. Pudło rezonansowe ma decydujący wpływ na brzmienie instrumentu. Jego płytę wierzchnią wykonuje się z drewna o najwyższych własnościach rezonujących – z reguły używa się świerku i cedru. Nadaje się do tego jedynie drewno o drobnych słojach i całkowicie suche. Wnętrze pudła rezonansowego jest ożebrowane dla wzmocnienia konstrukcji i ma duży wpływ na brzmienie instrumentu. W płycie wierzchniej wycina się otwór rezonansowy, wokół którego wykonuje się ozdobną rozetę. Bok oraz tył pudła wykonuje się zazwyczaj z jednej lub dwóch sklejonych listew. Same struny gitary wydają bardzo cichy dźwięk. Żeby uzyskać wystarczającą głośność, wibracje są wzmacniane mechanicznie pudłem rezonansowym lub elektronicznie. Stąd główny podział gitar na akustyczne i elektryczne. Znana współcześnie GITARA KLASYCZNA wywodzi się od gitary barokowej, która w 2 poł. XVIII otrzymała szósty chór. Najstarszą zachowaną sześciochórową gitarą jest instrument wykonany przez Francisco Sanguino w 1759, zaś pierwszą publikację na ten instrument wydał Antonio Ballesteros pt. Obra para guitarra de seis órdenes w 1780. Taka gitara zyskiwała popularność od lat 60. Następnie z chórów rezygnowano na rzecz pojedynczych strun, w latach 80. lutnicy i gitarzyści włoscy i francuscy już zdecydowanie preferowali pojedyncze struny. W ten sposób powstał instrument znany wtedy jako GITARA HISZPAŃSKA (w odróżnieniu od gitary angielskiej), a współcześnie jako GITARA ROMANTYCZNA lub gitara wczesnoromantyczna (ang. early romantic guitar). Instrument był niezwykle popularny w pierwszej połowie XIX w., wśród amatorów, na salonach, a także jako instrument koncertowy, aczkolwiek nie był traktowany poważnie przez kompozytorów. Najbardziej cenionymi gitarzystami-wirtuozami tej epoki, zwanej w historiografii muzycznej jako "złoty wiek gitary", byli: Ferdinando Carulli, Fernando Sor, Luigi Legnani, Matteo Carcassi, Johann Kaspar Mertz, Napoléon Coste, Giulio Regondi. Najsłynniejszymi polskimi wirtuozami tego instrumentu byli: Feliks Horecki, Jan Nepomucen Bobrowicz, Marek Sokołowski. Gitara rozwijała się następnie w 2 poł. XIX w. Współczesny kształt nadał jej hiszpański gitarzysta i lutnik żyjący w XIX wieku, ANTONIO DE TORRES JURADO (1817-1892). Jego najstarszy zachowany instrument pochodzi z 1854. Z jego instrumentów korzystał największy europejski gitarzysta późnoromantyczny, FRANCISCO TÁRREGA. Torres m.in. zwiększył menzurę, zmienił kształt pudła rezonansowego oraz udoskonalił żebrowanie. Od 1946, po wynalezieniu strun nylonowych, zaczęto z nich korzystać również w gitarze. Wyparły one struny jelitowe. Gitara ma miękkie, nylonowe struny, na których dźwięk wydobywa się palcami z paznokciem. Pozwala to na rozmaite techniki gry niemożliwe do uzyskania za pomocą piórka, takie, jak tirando, apoyando, arpeggio, tremolo, rasguado itd. Grający znajduje się w pozycji siedzącej, zaś gitara zostaje oparta po kątem ok. 45 stopni na lewej nodze. Przechylenie gitary uzyskuje się przez podniesienie lewej nogi przy pomocy podnóżka i położeniu instrumentu na niej lub poprzez zastosowanie podgitarnika, który kładzie się na swobodnie spoczywającą nogę, na którym oparta jest gitara. W gitarach akustycznych drgania strun są przenoszone przez mostek do płyty wierzchniej. Płyta ta, zazwyczaj wykonana ze sprężystego drewna (np. świerk, cedr), wprawia w drgania powietrze, produkując dźwięk. wikipedia

wtorek, 1 lutego 2022

GALERIA KSIĘŻYCOWA CZY KSIĄŻYCOWA?

GALERIA KSIĘŻYCOWA CZY KSIĄŻYCOWA?
KOLEJNA PRÓBA 
POKAZANIA PRAC TWÓRCOWNIKÓW
ich jedyną wadą jest baaardzo dłuugie powstawanie
niektóre nadal schną n a sztalugach, rozeschnięte od braku dotyku pędzla
ale - mobilizujemy się,
bo okazało się
że jesteśmy docenieni
zauważeni
zauważono naszą "potrzebność"
dziękujemy za wsparcie z całkiem nieoczekiwanej strony

niedziela, 31 stycznia 2021

MĘKI TWÓRCZE księżycowe rozmowy z Widzem

MOON MIRONA



O ile miałbym określić siebie jako twórcę nazwałbym siebie malarzem duszy, wyobraźni, czyli tego potencjału energii, mieszczącego się wewnątrz nas świata, świata wnikliwie zaobserwowanego wrażliwym okiem i wchłoniętego w powszednich, dziennych szarościach, lecz świat ten jednak jest innym miejscem niż ten codzienny obszar naszych małych rytuałów codziennej krzątaniny, oddalony od szarych problemów. Inny, bo wchłonięty, przetworzony długoletniej fermentacji, inny, bo zaadaptowany wewnętrznie, łagodniejszy i na swój sposób bardziej stabilny, bezpieczny. Więc tak jak już zdeklarowałem się na początku jestem malarzem swojego wnętrza, wiecznie odnawianych codziennie pokojów duszy, asystentem tych obszernych przestrzeni, rześkiego powiewu wyobraźni, kłębiącemu się niezdarnym, statycznym i niedoskonałym futerale, pudełku ciała. Tak, kontrola, wstrzymanie, zatrzymanie tego wielkiego, nieodgadnionego uniwersum mikroskopijnym w stosunku do niego cielesnym pudełku o szczelnych granicach. Próbuję uklepać, wymodelować różniastymi, czasem pstrokatymi kolorami to wnętrze, by jego niewidzialność nabrała pewnej konkretności, namacalności, elektryzującego ciśnienia. Więc być może paradoksalnie malowany przeze mnie świat duszy jest czymś stałym dla mnie, niż niespokojny, przemijalny, nietrwały świat zewnętrzny.
Proces mój twórczy jest właśnie badaniem, rejestracją moich stanów duchowych, psychicznych, utrwalaniem ich w plastycznych, malarskich mediach. A jeśli i świat duszy to i świat snów jest mi bliski, jego zdefragmentowane krzywe odbicie w głębinie zwierciadła, a może podziemnej studni, w którym odbiciu zachwiane są proporcje, krajobrazy nagle zbliżają się i oddalają a kształty i kolory zmieniają się w okamgnieniu. Ten rozedrgany, wibrujący zaskakującymi wrażeniami, prowadzący z pozoru absurdalną narrację świat snów jest miejscem, gdzie wszystko jest możliwe. Być może jestem w nim jedynym kreatorem, sprawcą, źródłem niezwykłych wydarzeń, historyjek, jedynym kontrolerem jego biletów, naginaczem jego cenzury. W snach gonię samego siebie, by nigdy siebie nie złapać, nie dogonić. Czuję się w nich mimowolnym twórcą, samotnym kolorystą, tych niewidocznych przestrzeni poza granicami mojego ciała.

….Tak więc w mojej plastycznej / wizyjnej twórczości główny nacisk stawiam na psychologizm, wizjonerstwo, emocje, podświadomość, wyraz uczuć swoistej, lirycznej poezji, ponad techniczną sprawność wykonania, doskonałe opanowanie warsztatu, więc to, co maluję jest zbieżne ze słowem literaturą, z którą równolegle do powstawania obrazów staje w szranki. Moja aktywność artystyczna jest swoistą medytacją, zamyśleniem nad przemijalnością świata. Chciałbym, żeby moja sztuka oprócz wartości estetycznej formy, cieszenia oka, zestawienia kolorów, zawiłości duktu kreski była przede wszystkim opowieścią o podstawowych pytaniach zadawanych od dzieciństwa. Była zarazem niejednoznaczna jak i mająca uniwersalne znaczenie. Przekaz zrozumiały przez różnych, często odmiennych od siebie w zapatrywaniu na świat odbiorców. Miło by mi było, gdyby widz rejestrujący, próbujący wczytać się w skomplikowaną narrację moich dziełek, odkrył ich nieoczywisty, czasem czarny humor. A przede wszystkim chciałbym, żeby tajemnicza aura zawarta w onirycznym nastroju malowideł udzieliła się oglądającemu. Sprowokowała do zadumy nad dziwnością istnienia w niewidocznej szczelinie dzielącej, przełamującej logikę powszednich dni. Obraz mój mógłby też urzeczywistnić, zrealizować się jako spotkanie dialog, będąc swoistą dyskusją, konfrontacją z innością. Z innym, momentami naiwnym, nielogicznym, ale być może fascynującym moim światem.


notatki z pamiętnika

sobota, 23 stycznia 2021

nowe stare ściezki

notatki z pamiętnika
...
piszę pis kot kot

poniedziałek, 11 stycznia 2021

notatki z pamiętnika
xxx


notatki z pamiętnika rozsypane niechronologicznie nielogicznie puzzle - raz na długi czas
MIEJSCE NA DOM USZERÓW
n arazie dawne akwarele fragmenty z dawno siemianowickimi onirycznymi industrialnymi...

wernisaż 22 lutego 2015
twórcownia & Marek Plura & Biblioteka Sląska zapraszamy na Finisaż wystawy:
Miron Jan Kościelny
Oniryczne Sceny Mojego Gurnego Śluńska
akwarela , gwasz na płótnie
Ekspozycja towarzyszy obchodom 10-lecia Twórcowni FORMA-T.
Prezentowane obrazy, inspirowane twórczością Grupy Janowskiej, powstały w ramach pracy licencjackiej pod kierunkiem prof. Jacka Rykały w Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach. Wystawa czynna do 26 lutego 2015


Miron Ślązak z duszy i drzewa genealogicznego studiuje na ASP dzięki wspaniałej Uczelni bo tylko na ASP- tolerują takich śląsko lubnych dziwaków...
teoretycznie już licencjat, u prof Marka Rykały z przyjaźnią Mariusza Pałki-
i dzięki wsparciu Twórcowni- rodziny zastępczej-grupy wsparcia
i zachętom profesora Marka Krzystanka ...
MARKU , POZDRAWIAMY i dziękujemy
ŚLĄZACY Z TWÓRCOWNI TO JUŻ 10 LAT
podaj pliz adres bardziej prywatny do udostępnienia szzcegółow http://tworcownia.blogspot.com/
https://www.facebook.com/plura.marek/posts/635405476587596/ # slonzoki.pl

środa, 20 listopada 2019

otwarte drzwi zostały zamkniĘte zatrzaśnięte

dyplom z medalem, wyróżnieniem - no i lipiec - jest konkurs dla dla kogo?????????
OTWARTE DRZWI Nagroda PFRON  NA PRACĘ MAGISTERSKĄ DLA ABSOLWENTOW  Z WYROŻNIENIEM
ODMOWA - - TYLKO NAUKA, SZTUKA SIĘ NIE MIEŚCI W REGULAMINIE!!!!!!!
bo: XVI edycja Konkursu na najlepsze prace magisterskie i doktorskie, których tematem badawczym jest ZJAWISKO NIEPEŁNOSPRAWNOŚCI W WYMIARZE: ZDROWOTNYM, ZAWODOWYM LUB SPOŁECZNYM „OTWARTE DRZWI
- ale student ASP z niepełnosprawnością, piszący w dodatku o swoim domu "chorym i pękajacym" - to nie mieści się w tabelce- nawet jako nagroda: Pociecha dla Syzyfa
JEST PROGRAM STUDENT? SUPER I CO DALEJ ABSOLWENCIE Z MGR JEŚLI NIE MOŻESZ PRACOWAĆ???????ALE CHCESZ NADAL  ROZWIJAĆ SIĘ
I CHCESZ TEŻ POKAZYWAĆ SIĘ INNYM JAKO
TWÓRCA POMIMO
A NIE
WYŁĄCZNIE UŻYTKOWNIK ŁÓŻKA do DRZIMANIA z psem i kotami???????

piątek, 28 czerwca 2019

DYPLOM MIRONA CUM LAUDE święto w najgorętszym dniu lata BWA 26-28 czerwca 2019

notatki z pamiętnika -kartki odnalezione czerwiec 2019

Piątek 28 czerwca- ZAPRASZAMY na świętowanie Dyplomów ASP w Katowicach 2019- wernisaż: 28 czerwca 2019
godz. 17:00, BWA Katowice  godz. 18:00, Rondo Sztuki           VICTORIA!

26 czerwca godz. 11.oo odbyła się obrona dyplomu Twórcownika Mirona Kościelnego – Górnoślązaka  – z nieoczekiwanym  sukcesem!!!! pomimo problemów zdrowotnych, pt
Spadkobiercy Smutku. Kronika Upadku Domu pod 13 (puzzle Pereca nie do złożenia)
Miron Koscielny,  Galeria Sztuki Współczesnej BWA  Dyplom główny: Pracownia Malarstwa
Promotor: prof. dr hab. Jacek Rykała
Dyplom dodatkowy: Pracownia Rysunku – prof. dr hab. Janusz Karbowniczek
Praca pisemna –(proza własna -antypowieść) – promotor  ad. dr Roman Lewandowski
Recenzent: ad. dr Paweł Szeibel 
Tytuł dyplomu:  Spadkobiercy Smutku. Kronika Upadku Domu pod 13 (puzzle Pereca nie do złożenia)
 
Tematem mojej pracy dyplomowej jest mała kronika osnuta wokół zawiłych losów mieszkańców - więźniów stuletniego domu pod numerem trzynastym, zmiażdżonych przez koleiny historii Górnego Śląska. Ja jako potomek wyklętej rodziny niczym w noweli Poego o zagładzie "Domu Uscherów", podróżuję po topografiach pamięci wydobywając w przerysowany, groteskowy sposób paradoksy i tajemnice tego wielokulturowego a zarazem prowincjonalnego, upadłego imperium, rządzonego przez wiekowego wojaka Froda. Metaforą rozpadu tego dawnego, fascynującego mnie świata, pogrążonego w gotyckości i geometriach lęku jest szczelina biegnąca przez połowę domu, będąca także symbolem rodzinnego podziału. W swojej pracy nawiązuję także do modelu niedających się złożyć puzzli oraz opowieści o dziesięciopiętrowej kamienicy Georges’a Pereca.

Jestem wdzięczny za wieloletnie wsparcie akademii- akceptowano i rozumiano  moją Inność i Trudności. Sukces w pokonywaniu znacznych problemów  w funkcjonowaniu nie byłby tak spektakularny bez życzliwości Profesorów Mentorów, indywidualnego planu nauczania oraz wsparcia Twórcowni przy Bibliotece Śląskiej . Dziękuję też za dofinansowanie z programu Student PFRON.

Ten dyplom Z WYRÓŻNIENIEM  jest nadzieją dla innych twórców z problemami,  wspólną radością przyjaciół wspierających wzajemnie rozwój talentów…
MAM OCHOTĘ PODJĄĆ NOWE WYZWANIA, MARZĘ O KONTYNUACJI STUDIOWANIA SILEZJOLOGII i SZTUKI PISANIA!!!

 DZIĘKUJĘ też autorom książek i audycji  o moim Górnym Śląsku, które przeczytałem z Przyjaciółmi bibliofilami z Twórcowni, czuję się zaprzyjaźniony z nimi, bratnimi duszami choć oni/autorzy o tym nie wiedzą (jeszcze)  śp.Stefan Szymutko, Aleksander Nawarecki, Zbigniew Kadłubek, Szczepan Twardoch  …audycje radiowe  Jerzego Kurka i Tadeusza Sławka   –spotykamy się nad tymi samymi brzegami rzeczek-ale nie znamy się osobiście

PRACA DYPLOMOWA JEST PRAWIE GOTOWĄ KSIĄŻKĄ DO WYDANIA -MA ZOSTAĆ WYDANA TU W ASP  OBIECAŁ DZIEKAN -- ….  w imieniu Twórcowni - MANTYKORA


??


środa, 13 marca 2019

bielska jesień środa, 13 marzec 2019

notatki z pamiętnika
2019
start w Bielskiej Jesieni, pomaga w foto Piotr Lemieszko



Prezent dla bezsennego króla, 2018, akryl na płótnie, 120x90

  • Autor: Miron Jan Kościelny

środa, 21 listopada 2018

śląskie baobaby 'z ślaskich pnioków" nie są złe - nie wyrywamy!!! niech Mały Książę się naszych baobabów nie boi- nie zaduszą Ziemi

śląskie baobaby nie są złe - nie wyrywamy!!! niech Mały Książę się naszych baobabów nie boi- nie zaduszą Ziemi

Kiej chcecie poczytać "Małego Księcia" Antoine’a de Saint-Exupery’ego po ślonsku to terozki mogecie. Po naszymu to je "Mały Princ".
Niełatwego zadania przełożenia słynnego „Małego Księcia” na język śląski podjął się mistrz śląskiej mowy Grzegorz Kulik. https://grzegorzkulik.pl/maly-princ/
Niy spodziywoł żech sie, iże przidzie mi przełożyć „Małego Princa” na ślōnsko mowa. Jak ino wydownictwo spytało ale mie, czy bych chcioł, toch zaroz ôdpedzioł, iże toć, że chca. „Mały Princ” to przeca niyôbyczajno historyjo ô tym, co w żywobyciu je richtich ważne, a skirz naszyj ludzkij natury, ta ôpowiyść po latach nic niy traci ze swojij aktualności. Niyrŏz we dziynnyj uwijaczce dobrze je na chwila stanōńć i spōmnieć sie słowa ôd liszki: „niczym sie niy widzi tak dobrze, jak sercym. To, co nojważniyjsze, tego ôczy niy widzōm
Mały Książę należy do książek wielkich. Tłumaczony na małe języki, na języki najmniejsze, na łemkowski, a teraz przez znakomitego tłumacza Grzegorza Kulika na śląski. Wcześniej ukazał się jeszcze w wersji wielkopolskiej. O Różę Księcia dbają czule czytelnicy w Asturii, Aragonii, Bawarii… Region Veneto ma swojego El Principe Picenin, a my mōmy swojigo. Wielkie sprawy w prostych regionalnych słowach -z. kadłubek

poniedziałek, 1 października 2018

PROFESOR ZBIGNIEW KADŁUBEK od 1 października oficjalnie przejmuje berło bibliioteczne

PROFESOR ZBIGNIEW KADŁUBEK z Rybnika 
 Autor szkiców o dawnej i współczesnej kulturze Śląska, retoryce, literaturze średniowiecznej, ekspresjonizmie niemieckim. Opublikował dwie książki na temat teologii św. Piotra Damianiego (1007–1072). Wraz z Tadeuszem Sławkiem redaguje serię komparatystyczną „Civitas Mentis” "Civitas Mentis". Wydał z prof. Aleksandrą Kunce zbiór esejów pt. „Myśleć Śląsk” (Katowice 2007). Autor napisanych po śląsku „Listów z Rzymu” (Katowice 2008). Współpracownik Laboratorium Dramatu Tadeusza Słobodzianka w Warszawie. W 2010 ukazała się jego książka podejmująca problem nowej komparatystyki pt. „Święta Medea. W stronę komparatystyki pozasłownej”, która była nominowana do Nagrody Literackiej Gdynia 2011 w kategorii „eseistyka”[8]. W 2011 wydano pod jego redakcją „99 książek, czyli mały kanon górnośląski” (Księgarnia św. Jacka, Katowice)
PO ŚLĄSKU:
Listy z Rzymu, Księgarnia św. Jacka, Katowice 2008, ​​
Ajschylos : Prōmytojs przibity (śl.) [ (gr.) Προμηθεύς Δεσμώτης (Promētheús Desmṓtēs), (pol.) Prometeusz w okowach ] Kotórz Mały 2013 : przełożył Zbigniew Kadłubek ​ – jest to pierwsze tłumaczenie literatury klasycznej na etnolekt śląsk
Oczy Charibelli: ślady petrarkizmu w siedemnastowiecznej łacińskiej poezji śląskiej, wspólnie z Dariuszem Rottem, Fundacja "Pallas Silesia", Towarzystwo Miłośników Ziemi Pszczyńskiej, Katowice-Pszczyna 2004, ​ISBN 83-914893-4-5​. Rajska radość. Św. Piotr Damiani, Wydawnictwo Gnome, Katowice 2005, ​ISBN 83-87819-04-2​. Św. Piotr Damiani, Wydawnictwo WAM, Kraków 2006, ​ISBN 83-7318-649-2​. Myśleć Śląsk: wybór esejów, wspólnie z Aleksandrą Kunce, posł. Aleksander Nawarecki, Wydawnictwo Uniwersytetu Śląskiego, Katowice 2007, ​ISBN 83-226-1594-9​. Listy z Rzymu, Księgarnia św. Jacka, Katowice 2008, ​ISBN 978-83-7030-619-9​. Święta Medea: w stronę komparatystyki pozasłownej, Wydawnictwo Uniwersytetu Śląskiego, Katowice 2010,
....W 1997 ukończył na Uniwersytecie Śląskim studia na kierunku literaturoznawstwo. W 2001 na podstawie rozprawy pt. Barok w poezji nowołacińskiej na Śląsku na Wydziale Filologicznym UŚl otrzymał stopień naukowy doktora nauk humanistycznych w zakresie literaturoznawstwa, specjalność: literatura łacińska. Tam też w 2011 na podstawie dorobku naukowego oraz rozprawy pt. Święta Medea. W stronę komparatystyki pozasłownej uzyskał stopień doktora habilitowanego nauk humanistycznych w zakresie literaturoznawstwa, po czym został profesorem nadzwyczajnym na tym wydziale.  Jest członkiem Komisji Historycznoliterackiej PAN w Katowicach, , Towarzystwa Literackiego im. T. Parnickiego, Verein für Geschichte Schlesiens e.V. i CompaRes – International Society for Iberian-Slavonic Studies, Johannes-Bobrowski-Gesellschaft e.V., prezes Stowarzyszenia Przyjaciół Uniwersytetu Śląskiego.  W 2015 otwierał listę kandydatów komitetu Zjednoczeni dla Śląska do Sejmu, otrzymując 5010 głosów.
WSPÓŁINICJATOR i członek kapituły Górnośląskiej Nagrody Literackiej „Juliusz”   -UFUNDOWANEJ PRZEZ RODZINNY RYBNIK - dzięki temu dowiedzieliśmy się o istnieniu niesamowitej Postaci Lekarza Zbieracza Pieśni śląskicj i żuków Juliusza Rogera
We wrześniu 2018 wygrał konkurs na nowego dyrektora Biblioteki Śląskiej w Katowicach 
WIKIPEDIA

czwartek, 20 września 2018

Profesor Zbigniew Kadłubek -Górnoślązak nowym Dyrektorem Bibliotek Śląskiej


czwartek 20 września 2018 -prawie zrównanie dnia z nocą 
a tu konkurs rozstrzygnięty Profesor Zbigniew Kadłubek, znany nam jako autor Listów z Rzymu, wygrał konkurs na nowego Dyrektora Biblioteki Śląskiej   literaturoznawca, tłumacz, pisarz, poeta i nauczyciel akademicki, kierujący Katedrą Literatury Porównawczej Uniwersytetu Śląskiego. wielki miłośnik naszej małej Ojczyzny - gorący Pasjonat historii i kultury Górnego Śląska - zasłynął jako autor pierwszego w historii przekładu tragedii antycznej na etnolekt śląski, tłumacząc na godkę „Prometeusza w okowach” Ajschylosa.
GRATULUJEMY 
TWÓRCOWNICY, SZCZEGÓLNIE PNIOKI I KRZOKI
 kadencję zakończył prof. Jan Malicki, kierujący placówką przez ostatnich 27 lat
DZIĘKUJEMY

wtorek, 21 marca 2017

Juliusz Roger patron Górnośląskiej Nagrody Literackiej

szansa dla każdego
Górnośląska Nagroda Literacka „Juliusz” – ogólnopolska nagroda literacka ustanowiona przez Prezydenta Miasta Rybnika. W latach 2016–2018 była przyznawana dla najlepszej polskiej książki a od roku 2019 przyznaje się ją za najlepszą biografię napisaną w języku polskim. 
Juliusz Roger urodził się w 1819 r. w Niederstotzingen koło Ulm w Niemczech. Ukończył studia medyczne w Tybindze, a następnie studia specjalistyczne w Wiedniu.  
W 1847 roku przybył do Rud raciborskich, przyjmując zaproponowane mu przez księcia raciborskiego Wiktora I stanowisko nadwornego lekarza. Oprócz leczenia rodziny książęcej swoją pracę dzielił między trzy ośrodki: Pilchowice, Rudy i Rybnik.
Roger z zamiłowania był przyrodnikiem, entomologiem, opublikował wiele prac z zakresu nauk przyrodniczych.
Żywo interesował się też śląskimi pieśniami ludowymi, które zebrał i wydał drukiem jako zbiór „Pieśni ludu polskiego na Górnym Śląsku”, w którym znalazło się 546 pieśni.  
Zasługą Rogera był znaczny rozwój szpitalnictwa w naszym regionie. Był inicjatorem budowy nowoczesnego, jak na ówczesne czasy, szpitala w Rybniku. Placówkę wybudowanego w latach 1868/1869, w dużej mierze dzięki składkom społecznym i darowiznom. Juliusz Roger nie dożył jego otwarcia, jednak doceniając inicjatywę i zaangażowanie książęcego lekarza, szpital nazwano jego imieniem. Zmarł nagle 7 stycznia 1865 roku, w czasie polowania w lasach rudzkich. Spoczywa na cmentarzu w Rudach
 Rybnickie Dni Literatury, organizowane od 50 lat z myślą o miłośnikach sztuki słowa, ...wybór najlepszej pozycji książkowej minionego roku. postać wyjątkowego patrona – Juliusza Rogera, człowieka umiejętnie łączącego różne dziedziny wiedzy i zasłużonego dla miasta ..
Po raz pierwszy nagroda przyznana została w roku 2016. „Kobro. Skok w przestrzeń” Małgorzaty Czyńskiej – biografia Katarzyny Kobro, awangardowej artystki, nowatorskiej rzeźbiarki, żony Władysława Strzemińskiego. ...

środa, 25 lutego 2015

piątek, 23 stycznia 2015

Ludzie z gumy - z mistrzem Mariuszem Palką


ludzie z gumy zmagania z materią
rycie w linoleum
22 stycznia 2015 roku o godz. 16:00. Galeria Oko dla Sztuki Krakowska Akademia im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego. Wystawa jubileuszowa Pracownii Druku Wypukłego Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach. Ludzie z gumy są spadkobiercami ludzi z drzewa występującymi obecnie bardzo rzadko. Charakteryzują się tym, iż lubią zmagać się z wszelką materią a gumą (czyli linoleum) zwłaszcza. Bardzo płochliwi, nie lubią przebywać w stadzie. Są indywidualistami, dlatego trzeba im poświęcać dużo uwagi i postępować delikatnie, aby nie spłoszyć. Ale wysiłek ten przynosi zazwyczaj dobre efekty, gdyż w ludziach z gumy tkwi niesamowity potencjał twórczy a że są to moi studenci, lubię z nimi pracować.  Prowadzę Pracownię Druku Wypukłego Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach od 10 lat. Liczę tę datę od czasu, gdy dyplomowała się moja pierwsza studentka w 2004 roku. prof. Mariusz Pałka 
Artyści Krzysztof Barłóg, Barbara Czapor-Zaręba, Agnieszka Florczyk, Sylwia Hajdus, Karina Kałuża, Luiza Kolasa, Miron Kościelny, Elżbieta Kulej, Pauliina Nykanen, Anna Pikuła, Marek Pośpiech, Anna Puszczewicz, MichalinaRutkowska, Dominika Staniaszek, Natalia Szarafińska, Julia Wójcik

piątek, 21 marca 2014

„Prometojs przibity” niesie ogień po śląsku

Ajschylos : Prōmytojs przibity (śl.) [ (gr.) Προμηθεύς Δεσμώτης (Promētheús Desmṓtēs), (pol.) Prometeusz w okowach ] Kotórz Mały 2013 : przełożył Zbigniew Kadłubek Prometeusz w okowach” („Prometojs przibity”), który ukazał się w serii „Canon Silesiae – Ślŏnskŏ Bibliŏtyka”  ..Prometeusz w okowach, także Prometeusz skowany (gr. Προμηθεύς Δεσμώτης Promētheús Desmṓtēs) – tragedia Ajschylosa, jedyna zachowana część trylogii opowiadającej mit o Prometeuszu.   Prometeusz niosący ogień i Prometeusz wyzwolony. Ajschylos, tłum. Jan Kasprowicz: Prometeusz skowany. Kraków: Wydawnictwo Zielona Sowa, 2003... http://slonzoki.org/2013/12/promytojs-przibity-kolejne-wydawnictwo-w-ramach-canon-silesiae/Prometeusz, to ten który niósł światło ludzkości. Ta książka ma także otwierać pewna drogę i pokazywać że na śląski da się tłumaczyć nawet dzieła tak wielkie i tak historycznie odległe. 

luty 2014  ...https://www.tygodnikprzeglad.pl/slazacy-sa-slazakami-rozmowa-dr-hab-zbigniewem-kadlubkiem/  ....Język śląski długo był zwalczany. ...– Był zwalczany po II wojnie światowej przez niedouczonych nauczycieli, przywożonych przez polskie władze na Górny Śląsk i mających krzewić polskość. Zwalczany jako odmiana niemieckiego. Tak samo jak w czasach pruskich śląski był zwalczany w szkołach jako odmiana polskiego… Z powodu opresji pruskiej i polskiej język śląski okrzepł i stał się mową. A od początku lat 90. mową uszanowaną. Dzisiejsze dławienie tej mowy jest dla mnie niezrozumiałe. Przypisywanie czemuś tak delikatnemu jak mowa brutalnego aspektu politycznego to powrót do dawnych czasów. Dziwi mnie jednak nie tylko sekowanie śląszczyzny – już sama niechęć do niej jest niepojęta. Być może jesteśmy świadkami wielkiego kulturowo wydarzenia: w sercu Europy tworzy się mały słowiański język. A część naukowców i polityków podchodzi do tego nie tylko z dystansem, ale i z nieskrywaną wrogością. Językowy apartheid nie wróży niczego dobrego. 
Z powodu oskarżeń o „proniemieckość”?  – Z powodu ignorancji. Śląski to język słowiański, żaden tam niemiecki. Być może jesteśmy świadkami powstawania języka, który jest w drodze, czymś między poszukiwaniem tożsamości a tęsknotą za wielokulturową przeszłością. Dlatego czasem piszę po śląsku....

poniedziałek, 21 maja 2012

LAJERMAN KRĘCI POWOLI KORBĄ LIRNIKA ANDRIOLLEGO


LAJERMAN KRĘCI  POWOLI KORBĄ  LIRNIKA ANDRIOLLEGO
ALEKSANDER NAWARECKI KROJCOG:

Opowiadając o domu czy rodzinie, nie szukałem pretekstu dla prywatnej autobiografii. Intymny pamiętnik wyglądałby inaczej. Tutaj jedynym kryterium jest Śląsk, a raczej jego osobiste doświadczenie. Osobiste okruchy i ograbki nieuchronnie mieszają się z dyskursem współczesnej humanistyki, ale Lajerman nie jest ani traktatem, ani autobiografią, ani zbiorem esejów, ani tym bardziej postmodernistyczną bryją-hybrydą. Szukając „formy bardziej pojemnej”, spragniony jestem jakiejś „formy śląskiej”, w duchu której trwa nieustanna obróbka resztek, podobna do skrzętnego wykorzystywania apfali – odgrzewania bratkartofli, rychtowania wodzionki, zalewania piernika na moczkę, a czasem nawet, w smutnych przypadkach nędzy – maszkiecenia po hasiokach. Bo i tam można znaleźć skarby, a poza tym na podwórzu najłatwiej spotkać lajermana
Osobiste okruchy i ograbki nieuchronnie mieszają się z dyskursem współczesnej humanistyki
autor „Lajermana” czyni. Przygląda się hałdom, klopsztangom i ryczkom, a więc elementom, bez których trudno sobie Śląsk wyobrazić. Ale w jego rozważaniach nie ma nic oczywistego. Wyrusza w sentymentalne podróże gdzieś w okolice Bierunia, do krainy dzieciństwa rozciągającej się u stóp Klemensowej Górki, do zielonej śląskiej Arkadii, ale błądzi także – być może razem z duchem porzuconej narzeczonej Hessego – po współczesnych ulicach Chorzowa. I znajduje: ducha muzyki, geniusz poezji, tajemniczy, piękny, wciąż żywy świat
http://www.rozswietlamykulture.pl/reflektor/2012/10/11/szukanie-slaskiej-formy-%E2%80%9Elajerman-aleksandra-nawareckiego/
Słowo/Obraz Terytoria 2010

wtorek, 3 stycznia 2012

onirikony akwarelą p edzek maczany w wodziez rzeczułek ślunskiech

kalendarz mało chrono
GÓRNOŚLĄSKIE TOWARZYSTWO LITERACKIE
GAKERIA MIESIĄCA
SIERPIEŃ 2015
http://www.slaskgtl.pl/galeria_miesiaca/13
Miron Jan Ślązak pełnej krwi z pnioków

ONIRONY ŚLUNSKIE  (onirikony)

przebudzenie w kolejnym śnie – tusz, akwarela, gwasz

 Sny i opowiastki o strzygach, utopcach, szczególnie bebokach, były bardziej rzeczywiste niż ponura proza życia. W mych sztafażach fantastycznych próbuję ocalić tragikomiczny wyraz tamtego świata, zakląć na białej płaszczyźnie, ocalić przed niszczącym działaniem czasu moją legendę o dawnej świetnej cywilizacji przemysłowej. Nie opowiadam o realistycznym Śląsku, tylko o wyobrażeniu o nim, śnie utkanym ze skrawków pamięci. Podobnie jak u jednego z prekursorów horroru Lovecrafta bardziej interesuje mnie ucieczka od tego życia niż samo życie. Mój Śląsk jest wielowarstwowy, przemycam w nim postaci z mojego dziecinnego podwórka, obszaru pogranicza, w którym wszystko może się zdarzyć.

Już od dziecięcych lat miałem poczucie inności, które mi zostało do teraz, czuję się nie zawsze rozumiany (to trudniejszy los wilków stepowych i innych outsiderów).

…no i te fascynacje szarymi dziwnie pachnącymi rzeczkami – spływającymi do Odry i Wisły, i dymiącymi kominiusiami, później zwanymi w epoce spóźnionego ratunku pejzażem industrialnym.

Po LO im. Karola Miarki w Mikołowie długo tułałem się po różnych uczelniach, znalazłem wreszcie schronienie w Studium Reklamy, gdzie wykładowcami byli prawdziwi artyści. Wcześniej wielokrotnie tułałem się po omacku i bez celu na różnych kierunki studiów, nie potrafiąc się na nich odnaleźć. Wreszcie odnalazłem się na Wspaniałej Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach na Wydziale Artystycznym, kierunek Malarstwo, tryb niedzienny. Tam znalazłem wreszcie akceptację swojej inności i osobliwych poszukiwań. Największe zrozumienie mojego ukrytego świata oświetlonego czarnym słońcem znalazłem u Profesora Jacka Rykały i Profesora Mariusza Pałki. Wiem, że jestem na początku drogi bardzo nieakademickiej – nie jest mi łatwo przenieść teorię na praktykę malarską, ciągle zmagam się z dostosowaniem ram obrazu do ram wyobraźni.

Od kiedy pamiętam zapisuję wielopoziomowe impresje w kajetach, gdzie motywem przewodnim jest problem straty, stałego prowizorium, teatrzyki objazdowe okolicznych podwórek, Silesia Superior z prywatnymi aktorami-mieszkańcami. Mam wrażenie, że kiedyś powstanie książka…

Amatorsko muzykuję, kolekcjonuję płyty z klasyczną muzyką rockową – lata 60. i 70. i z poczuciem braterstwa słucham audycji radiowych poświęconych wykopaliskom muzycznym.

Dużo zawdzięczam Twórcowni powstałej w 2005 roku w podziemiach Biblioteki Śląskiej – czuję się tam bezpiecznie, jako istotna Część Wspierająca, Uczestnicząca, a jednocześnie Osobność. Wiem, że zawsze mogę liczyć na Twórcownianą Rodzinę Zastępczą w trudnych chwilach. Dzięki Wam, Przyjaciele!

W „hołdzie” mojemu magicznemu Śląskowi, zwanemu przez Dziadka Alfreda Śluńskiem.  http://www.slaskgtl.pl/galeria_miesiaca/13


oniryczne sceny mojego Sląska 
Nasze Sprawy 
http://www.sbc.org.pl/Content/150390/NaszeSprawy_2015_R000_002_(281).pdf


Wersja testowa programu
Alligator Flash Designer

W pełni funkcjonalna wersja testowa, jedynym ograniczeniem jest napis na pliku wynikowym.
 http://www.flashdesigner.pl/pobierz/


http://www.eprogramy.net/eprogramy/programy/graficzne_tworzenie-edycja-animacji



kolejny pierwszy raz

NIE PO KOLEI
TWÓRCOWNIA PIERWSZY RAZ 2019 
NASZE SPRAWY
http://naszesprawy.eu/kultura-i-sztuka/tworcownia-to-lodz-pod-pelnymi-zaglami/ MIĘDZY INNYMI PRACE DYPLOMOWE MIRONA I ELIZY

Biblioteka Śląska i Fundacja Forma-T
zaprosiły 30 kwietnia 2019 na finisaż wystawy: Twórcownia pierwszy raz 2018/19. Dołączono do niej także prace powstałe w 2018 roku oraz kilka debiutujących. „Wystawa ma charakter eksperymentalny, warsztatowy, dynamiczny. Ostateczny kształt osiągnie na finisażu" – napisano w zaproszeniu. I tak się stało. Piękna, intrygująca ekspozycja pokazała możliwości twórcze autorów i wysoką klasę wystawionych prac. Ciekawym zabiegiem zdaje się być brak jakichkolwiek podpisów pod pracami. Trzeba zgadnąć nie tylko kto malował, rysował, czy szkicował, ale również co. „Pierwszym doświadczeniem jest też PODPIS – SŁOWO – LOGOS, samookreślenie Siebie wobec siebie i wobec nieznanych Oglądaczy. Zachęcamy – napisali twórcownicy – do zabawy w szukanie pseudonimów, przemian, metamorfoz, życia w fikcyjnej tożsamości, do wyrwania się z codzienności i peselów …”W zbiorowej wystawie każdy z nich zachował cząstkę indywidualności i prywatności. „Naszą największą dumą są studenci Akademii Sztuk Pięknych: Eliza i Miron. Studiujemy z nimi” – napisali w ulotce. Eliza zaprezentowała na wystawie fragment dyplomu licencjackiego ASP „Pod osłoną maski”, a Miron prace przed obroną dyplomu magisterskiego na tejże uczelni – „Kroniki upadku Domu Uszerów pod 13″ i trzy Onirikony.  Dodajmy, że kuratorem tej, jak i poprzednich wystaw, był niezmordowany Piotr „Dudkacy” Dudek, a Twórcownia – Grupa Artystyczno-Literacka z wątkiem arteterapeutycznym jest wspomagana przez Bibliotekę Śląską od 2005 roku!  „To miało trwać tylko rok, może dwa…Piotrze”. – To o całkiem innej Piwnicy, ale jakże podobnie. Ale z Piwnicami tak bywa, że czasem dzieje się całkiem inaczej – powiedział Twórcownik zwany „Tygrysiem”.  „Dziękuję, wszystkim uczestnikom za odważne odkrycie siebie przed oczami / oczy Innych – napisała w liście przewodnim nieobecna na finisażu Mantykora, czyli „matka założycielka” Barbara Bełdowicz-Kościelny. – Dziękuję Piotrowi Dudkowi kuratorowi naszych wystaw, za wspaniałą aranżację! PIERWSZY RAZ na tym trudnym takielunku, wantach dryfującego jachtu – dryfuje rozklekotany chwiejąc się na wietrze, bo nie ma regulacji naprężenia olinowania… Ceremoniał wieszania patrz OŻAGLOWANIA trwał prawie cały czas płynięcia czasu zanurzenia w czasie. 
Najbardziej cieszy mnie udział „Żagli” – Elizy Pod osłoną maski"  i Mirona Tryptyk: Kroniki Upadku Domu Uszerów pod 13,  ,nasze żagle - dokonali niezwykłego jak na Twórcownię wyczynu – nie tylko zaczęli studiowanie (bo kto nie zaczynał?) a wytrwali i stali się absolwentami Akademii Sztuk Pieknych!  " A cała Twórcownia razem z nimi, bo każdy uczestniczył jak mógł w tym pięknym studiowaniu”. 

Śląscy twórcownicy spotykają się w budynku Działu Biblioterapeutycznego Biblioteki Śląskiej przy ulicy Ligonia w Katowicach. Jak sami tłumaczą biblioteczna piwnica to ich undergroung – fenomen – „miejsce niezwykłej i dobrowolnej aktywności ponad codziennej dorosłych (nieco dzieckiem podszytych) na granicach Sztuki i Kultury, od arteterapii po rysunek studyjny. Twórcujemy nie tylko za pomocą pędzla i ołówka, ale też długopisu zwanego piórem literackim – rozmawiamy na Herbatce u Kapelusznika. Twórcownicy to osoby z dyspozycją do tworzenia, które chcą rozwijać swoje nierzadko ukryte zdolności, a nie miały dotąd okazji i możliwości; łączą nas UZALEŻNIENIE od KSIĄŻEK, a także trudne przejścia – kryzysy zdrowotne i życiowe. W tej grupie każdy jest mistrzem czegoś, dzielimy się umiejętnościami. Twórcownia jest miejscem wolności osobistej w zakresie potrzeb twórczej samorealizacji”. 
Tworzyć, co się czuje, co podsuwa własny Duch, nie patrzeć na normy i kanonony – to kwintesencja idei Twórcowni bliskiej założeniom patrona Stanisława Szukalskiego „Stacha z Warty”, rzeźbiarza, malarza, rysownika, projektanta i teoretyka NO I NA STAROŚĆ SZALEŃCA, nie wiadomo dlaczego był przekonany że pochodzimy Z WYSPY WIELKANOCNEJ, a moze coś w tym jest? . 
– Najważniejsze było, by dać się wyżyć artystycznie ludziom z niepełnosprawnościami, najczęściej tym, którzy mieli za sobą dołki i inne wyboje psychiczne, choć nie tylko tym, to cel tego przedsięwzięcia (znów z tej innej Piwnicy). Nic nowego, terapia przez sztukę istniała już od dawna – ktoś powie. A nieprawda. Tu sztuka, a nie leczenie znalazły się na pierwszym planie /…/. Czego tu nie tworzono, sztuki były wszelakie, wiersze, proza, rzeźby, teatr lalek muzyka, niestety tylko odtwórcza, choć był i taki , co twierdził, że wielkim kompozytorem jest (to już nie odtworzenie – u Gombrowicza było: wielkim poetą był!). Królował jednak obraz, rysunek i grafika. No i plenery! – barwnie opowadiał o Twórcowni wspomniany „Tygryś”.  Dagmara Bałycz – szefowa Działu Biblioterapeutycznego Śląskiej Książnicy  -– Chcę powiedzieć, że jesteście grupą bardzo zdolnych, fantastycznych ludzi Pan dyrektor Biblioteki Śląskiej prof. Zbigniew Kadłubek doskonale o tym wie – zapewniła. – Proszę Państwa, proszę się absolutnie o nic nie martwić – zaapelowała do artystów. – Nic wam nie zagraża, nic nie zagraża Twórcowni. W ramach możliwości, być może to nie będzie taka forma wsparcia jaką mieli Państwo do tej pory, ale na pewno ono będzie i będziecie mieli jak dotychczas swoje lokum – zapewniła .Zarówno dla artystów, jak ich przyjaciół Twórcownia jest miejscem niezwykłym, niecodziennym. – Tu spotykamy prawdziwego Jezusa, spotykamy drugiego człowieka, który szuka miłości, przyjaźni, wiary, nadziei – tego, co w życiu najważniejsze. Gdyby mnie nie zaakceptowała ta grupa i przez to nie mógłbym się rozwijać, żyć, uważałbym swoje życie za przegrane. Twórcownia dała mi wiarę, nadzieję i miłość, także poczucie, że wygrałem życie, że zostałem przyjęty do nieba, zostałem zbawiony – powiedział Krzysztof Tworek FLOREK , jeden z artystów.Nie on jeden mówił o tym miejscu tak żarliwie. Dla nich wszystkich znaczy bardzo dużo, to ich miejsce na Ziemi. Używają różnych środków wyrazu i różnych narzędzi. Tworzą bardzo różnorodnie, wpływają na siebie twórczo, inspirują się i stymulują. Na jednej ze ścian mogliśmy podziwiać m.in. piękne portrety, stubarwne pejzaże obok np. oszczędnych czarno-białych rysunków Justyny. Sama je określiła jako egipskie....
Dobrze, że są, dobrze że możemy dotknąć Sztuki, zobaczyć efekty ich pracy i talentów. Oby mogło tak dalej być…Zobacz galerię…Tekst z niewielkimi skrótami  i fot. Iwona Kucharska   Data publikacji: 15.05.2019 r.  http://naszesprawy.eu/kultura-i-sztuka/tworcownia-to-lodz-pod-pelnymi-zaglami/

Twórcownia Forma T
https://www.facebook.com/Tw%C3%B3rcownia-Katowice-1655265904710613/ - na razie niezaktualizowana

MY Z GŁOWĄ OBCIAŻONĄ  I DEPRESYJNA GRAWITACJA NADMIERNA I DEMONAMI  POTRZEBUJEMY CZASU I PRZERW
 
Dziękuję Lekarzom dr Markowi Krzystankowi i dr Witoldowi Froncowi za zachęcanie do podwyższana poprzeczki i ratunek w licznych kryzysach twórczych i życiowych , dr Jackowi Przyłuckiemu psychologowi Robert Radwańskiemu za konkretne plany krok po kroku …
dziękujemy
LEKARZOM Z FUTRACH
NASZYM AMICI KOTOM I PSOM




^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^

Quite sensible- link  aligator flash       
stronka o programach flash

3D Flash Animator 4.9.8.7  Program 3D Flash Animator jest przydatnym narzędziem przy tworzeniu animacji w technologii flash. Pozwala tworzyć zaawansowane animacje 3D, które można wykorzystać, np. na potrzeby stron WWW. Aplikacja posiada wiele przydatnych narzędzi, a dzięki opcji View (podgląd) możemy obejrzeć efekty naszej pracy przed zapisaniem pliku. Gotowe animacje można zapisać w rodzimym formacie programu (*.movie) lub wyeksportować do SWF, GIF, JPG, itd.  


animacje 2

animacje
podobne do flesz